W takich przypadkach powinny być również odpowiedzi zarządów.

blog0 comments

W takich przypadkach powinny być również odpowiedzi zarządów.

Słyszałem też, że problemem są zagraniczni absolwenci medycyny (FMG). Nieważne, że dr Fata przeszedł całe swoje medyczne szkolenie, a dr Durrani odbył rezydenturę z chirurgii ortopedycznej i wiele zaawansowanych stypendiów w najwyższej klasy instytucjach w starym, dobrym stanie A. Chociaż to prawda, że ​​potrzebujemy dobrych mechanizmów, aby upewnij się, że lekarze, którzy przechodzą szkolenie medyczne poza USA, są przeszkoleni zgodnie ze standardami oczekiwanymi w USA, jeśli istnieją jakiekolwiek dowody na to, że FMG są bardziej podatne na oszustwa niż lekarze przeszkoleni w USA, nie jestem tego świadomy. Z pewnością Schlussel nie przedstawił żadnych takich dowodów.

Jedną rozsądną obserwacją, która jest nieunikniona z tego wszystkiego, jest to, że imponujący rodowód i szkolenie w najlepszych szkołach medycznych, rezydentury i stypendia nie stanowią gwarancji przeciwko temu, o co oskarżani są dr Fata i dr Durrani. Na przykład dr Fata rutynowo zdobywał tytuły „top doc” od lokalnego magazynu, który publikuje coroczną listę (każde większe miasto ma taką listę). Dr Durrani pracował na wydziale klinicznym Uniwersytetu w Cincinnati i miał reputację eksperta w skomplikowanej chirurgii kręgosłupa.

Prawdziwe pytanie, jakie pojawiają się w takich przypadkach, dotyczy stanowych komisji lekarskich. Oszustwo prawie nigdy nie osiąga poziomu, o który oskarża się na przykład dr Fatę, bez długiej historii. Rzeczywiście, dr Fata najwyraźniej miał tę historię, co ujawnia się teraz w lokalnych wiadomościach, na przykład ten raport z WXYZ-TV, który opisuje zarzuty złego traktowania pacjentów w przeszłości. Ujawniono również, że obecnie istnieje otwarta skarga przeciwko dr Fata w Michigan Board of Medicine:

Co ciekawe, przeszukanie strony internetowej Michigan w celu znalezienia licencji medycznej dr Faty nie ujawnia żadnych otwartych skarg przeciwko niemu. Podobnie, ani strony internetowe State Medical Board of Ohio, ani Kentucky Board of Medical Licensure nie mają żadnego zawiadomienia o działaniu przeciwko dr Durrani. Pytanie brzmi: dlaczego nie? Dlaczego dopiero federalni badający oszustwa związane z Medicare i ubezpieczeniami zdrowotnymi odkryli – właściwie natknęli się na nie – dowody na to, że dr Fata zrobił coś złego? Dlaczego, na przykład, rada medyczna Karoliny Północnej nie była w stanie wiele zrobić przeciwko dr. Rashidowi Buttarowi, a co jeszcze bardziej skandaliczne, rada medyczna Teksasu nie była w stanie powstrzymać Stanisława Burzyńskiego? Nie ma dla mnie znaczenia, czy przestępstwem jest uprawianie pseudonaukowej „medycyny alternatywnej” (tak jak dr Buttar, moim zdaniem), stosowanie niezatwierdzonych i niesprawdzonych leków przeciwnowotworowych (jak niewątpliwie czyni dr Burzyński), podawanie niepotrzebnej chemioterapii (jak dr Fata jest oskarżony o robienie) lub wykonanie niepotrzebnej operacji (jak oskarża się dr Durrani). Liczy się to, że ci lekarze albo stosują terapie znacznie wykraczające poza naukowy standard opieki, albo są o to oskarżani.

Jak wspomniałem wcześniej, jednym z najbardziej kontrowersyjnych i trudnych aspektów próby poprawy opieki medycznej jest egzekwowanie minimalnego, opartego na nauce „standardu opieki”. Optymalnie, ten standard opieki powinien być zakorzeniony w medycynie opartej na nauce i dowodach i działać szybko, gdy lekarz praktykuje lek, który nie spełnia nawet minimalnych wymagań dla badań naukowych i badań klinicznych, aby go wspierać. Jednocześnie pójście za daleko w innym kierunku grozi stłumieniem innowacji i zdolności do indywidualizacji terapii do wyjątkowej sytuacji pacjenta – lub nawet stosowania terapii, które mają jedynie naukową wiarygodność, jako ostatnia deska ratunku, aby pomóc pacjentowi . Szczególnie trudne do rozstrzygnięcia mogą być również dziedziny medycyny, które są wciąż nierozstrzygnięte i kontrowersyjne. Przypadki, które opisałem powyżej, z możliwym wyjątkiem przypadku dr Durrani (a nawet wtedy nie jestem jeszcze przekonany) nie mieszczą się w tych szarych strefach. Dlaczego więc komisje lekarskie nie mogą chronić pacjentów przed takimi lekarzami? Dlaczego dopiero oskarżenia o oszustwo ubezpieczeniowe sprowadziły federalnych, którzy działali szybko, by je zamknąć? Rzeczywiście, w przypadku dr Faty, prokurator okręgowy USA Barbara McQuade wyraźnie powiedziała: „Naszym priorytetem jest opieka nad pacjentem. Agenci i prawnicy działali z wielką dbałością o szczegóły, aby jak najszybciej powstrzymać te rzekomo niebezpieczne praktyki”.

Dlaczego Michigan Board of Medicine nie mogła zrobić tego samego? Dlaczego inne odpowiednie stanowe komisje lekarskie nie mogą zrobić tego samego w stosunku do innych lekarzy? Niestety, nasz obecny system nie radzi sobie zbyt dobrze z ochroną społeczeństwa przed lekarzami, którzy praktykują oczywistą szarlatanerię lub popełniają oszustwo, z wielu powodów. Większość rad lekarskich jest przeciążonych i niedofinansowanych. W konsekwencji, dopóki nie zostaną złożone skargi pacjenta lub innego lekarza i nie będzie rzeczywistych dowodów na szkodę pacjenta, zbyt często dosłownie nic nie mogą zrobić. Z mojego doświadczenia wynika również, że stanowe komisje lekarskie wolą ścigać lekarzy, którzy zachowują się w niezaprzeczalnie złe sposoby: lekarzy alkoholików lub lekarzy cierpiących na inne formy nadużywania substancji; lekarze, którzy wykorzystują seksualnie pacjentów; lub lekarzy, którzy są „młynami na receptę” na narkotyki. Jak ujął to nasz własny Kimball Atwood:

Kiedy lekarz zostaje oskarżony o jazdę pod wpływem alkoholu, „nadużywanie substancji”, zbyt luźne przepisywanie leków, rzucanie skalpelami na salę operacyjną lub manipulowanie pacjentami, reakcja stanowej komisji lekarskiej jest zwykle szybka i ostateczna. Najpierw strzelaj, później zadawaj pytania. W końcu pierwszym obowiązkiem rady jest bezpieczeństwo publiczne, a nie ochrona życia lekarza.

W takich przypadkach powinny być również odpowiedzi zarządów. Jednak tego rodzaju sprawy są łatwiejsze do rozstrzygnięcia. Zwykle są bardziej jednoznaczne (nie trzeba być lekarzem, aby zrozumieć, dlaczego tego rodzaju zachowania zagrażają pacjentom), ale co najważniejsze, nie zmuszają zarządów do oceniania kompetencji i praktyki lekarzy. takie jak ustalenie, czy stosowanie chemioterapii przez dr Fatę lub praktyka chirurgiczna dr Durrani są poza standardową opieką. O ile pacjent nie jest ranny i nie skarży się, stanowe komisje lekarskie często nie mogą nawet przeprowadzić dochodzenia.

To nie zwalnia lekarzy. Po rozmowie z onkologami, których znam w zeszłym tygodniu, wiem, że niektórzy z nich, którzy widzieli pacjentów dr Faty jako drugą opinię, mieli poważne obawy co do niektórych metod leczenia, z którymi się spotkali. Wiem, że niektórzy lekarze w okolicy macierzystej bazy dr Faty (Crittenton Hospital Medical Center) nie mieli o nim zbyt wielkiego szacunku. Chociaż nigdy nie miałem z nim żadnej osobistej interakcji i nie przypominam sobie, abym widział żadnego z jego pacjentów na operację, z tego, co mogę powiedzieć, było wiele wskazań i czerwonych flag, ale z jakiegoś powodu dr Fata ćwiczył przez osiem lat bez żadnych problemów stanowa komisja lekarska lub prawo, z wyjątkiem sporadycznych pozwów o błąd w sztuce lekarskiej. Czy któryś z tych lekarzy, którzy spotykali się z pacjentami dr Faty w celu uzyskania drugiej opinii, pomyślał o zgłoszeniu go do komisji medycznej? A co z tymi lekarzami, którzy widzieli niektórych pacjentów dr Durrani i powiedzieli im, że przeszli niepotrzebną operację? Chociaż prawdą jest, że czasami lekarze mają różnice zdań, jeśli to, co mówią federalni, jest prawdą, wykraczają one daleko poza rozsądne medyczne różnice opinii między pracownikami służby zdrowia. Oczywiście nie pomaga to, że w niektórych stanach pracownicy służby zdrowia mogą ponieść poważne konsekwencje za składanie zgłoszeń, o czym przekonały się dwie pielęgniarki z Winkler w Teksasie, gdy próbowały zgłosić złego lekarza. Utrudnienie dyscyplinowania lekarzy jest również problemem, że w wielu stanach lekarze zasiadający w tych komisjach lekarskich są nieopłacani i niechętnie (jak to widzą) pozbawiać innych lekarzy środków do życia. Istnieje również kulturowa tendencja wśród lekarzy do trzymania się razem. Rozumiemy trudności w podejmowaniu decyzji, które mogą mieć głębokie konsekwencje w życiu naszych pacjentów, i zwykle chcemy się cofać, aby dać innym lekarzom korzyść z wątpliwości.

Zwolennicy medycyny opartej na nauce nie mogą pomóc, ale być zbulwersowani tym, jak łatwo lekarze mogą uciec od praktykowania daleko poza standardami opieki, nawet do tego stopnia, że ​​pacjenci są krzywdzeni, przy niewielkiej lub żadnej ingerencji państwowych komisji medycznych. Rady są przewyższone i niedofinansowane do tego stopnia, że ​​ledwo radzą sobie z przypadkami opisanymi przez dr Atwooda. Prawdę mówiąc, część problemu polega na tym, że wśród lekarzy wydaje https://produktopinie.top/lordliness/ się, że licencja medyczna jest prawem, a nie niewiarygodnym przywilejem, nadanym nam przez społeczeństwo, które wymaga równie niewiarygodnego zaangażowania i umiejętności, aby móc je zachować. . Biorąc to pod uwagę, skorzystam z okazji, aby ponownie podkreślić, że lekarze, którzy konsekwentnie nie praktykują medycyny opartej na nauce i dowodach z minimalnym standardem opieki, czy to dlatego, że są niekompetentni, nieuczciwi, upośledzeni przez nadużywanie substancji, czy też dlatego, że uwierzyli w szarlatanerię, nie zasługują na to, by być lekarzami. Jeśli my jako zawód nie znajdziemy sposobu na lepsze, prawodawcy zrobią to za nas, ale nie powinno to być naszą główną motywacją. Naszą główną motywacją powinno być to, aby jakość opieki nad pacjentem była najwyższa, ponieważ nasi pacjenci nie zasługują na mniej.

Autor

Dawid Górski

Pełne informacje o dr Górskim można znaleźć tutaj, wraz z informacjami dla pacjentów.Dr n. med. David H. Gorski, FACS jest chirurgiem onkologiem w Barbara Ann Karmanos Cancer Institute specjalizującym się w chirurgii raka piersi, gdzie pełni również funkcję American College of Surgeons Committee on Cancer Liaison Physician oraz profesora nadzwyczajnego chirurgii oraz członek wydziału Graduate Program in Cancer Biology na Wayne State University. Jeśli jesteś potencjalnym pacjentem i znalazłeś tę stronę w wyszukiwarce Google, zapoznaj się z informacjami biograficznymi dr. Górskiego, zastrzeżeniami dotyczącymi jego pism i uwagami dla pacjentów tutaj.

UWAGA REDAKTORA: UWAGA ZASTRZEŻENIE. Zauważ również, że po przeczytaniu tego posta jest kontynuacja tego postu zatytułowana Cena przeciwstawiania się pseudonauce medycznej, która jest wysoce zalecana.

„Zagranie szylinga farmaceutycznego”: ulubiony rodzaj argumentu ad hominem przez znachora

Jedną z bardzo ulubionych i najczęściej stosowanych taktyk atakowania krytyki w arsenale pseudonaukowców, dziwaków i znachorów (nie wspominając o politykach) jest błąd ad hominem. W tym błędzie, zamiast zajmować się faktycznymi dowodami i nauką, które pokazują, że ich ulubiona marka woo jest niczym więcej niż wróżką, chodzi o to, aby zapobiegawczo zaatakować i zdyskredytować tę osobę. Ad hominem to nie tylko obelgi lub konkluzje, że ktoś jest ignorantem, ponieważ, no cóż, mówi ignoranckie rzeczy i wysuwa głupie argumenty (w takim przypadku nazywanie kogoś głupim lub ignorantem może być po prostu wyciągnięciem ważnego, choć niepolitycznego wniosku z obserwacji tej osoby). zachowanie), ale raczej argumentowanie lub insynuowanie, że nie powinieneś akceptować czyichś argumentów nie dlatego, że ich argumenty są słabe, ale dlatego, że mają tę lub inną osobistą cechę lub należą do tej lub innej grupy. Zaprawdę, ad hominem jest na samym szczycie z wymagającymi „debatami” publicznymi ze sceptykami jako ulubioną strategią obrony wszystkich maniaków.

Wśród bardzo ulubionych smaków ataku ad hominem stosowanych przez znachorów, szaleńców i pseudonaukowców jest błąd zatruwania studni. Ten szczególny błąd nawiązuje do średniowiecznego europejskiego mitu, że czarna zaraza została spowodowana zatruciem studni miejskich przez Żydów. Nic dziwnego, że mit ten został wykorzystany jako uzasadnienie pogromów i prześladowań Żydów. Chodzi o to, aby zatruć sposób, w jaki inni postrzegają przeciwnika, atakując go z wyprzedzeniem. Cóż, znam ten błąd, będąc odbiorcą tego wiele razy! Zasadniczo polega to na przywołaniu czegoś złego lub stronniczego na temat sytuacji lub osobowości danej osoby, a następnie użyciu wyrażenia typu „Oczywiście, że on (lub ona) to powiedział”, aby odrzucić argumenty osoby, co oznacza, że ​​dana osoba otrzymuje takie korzyści z zajmowania stanowiska, na które jest atakowany lub ma taką osobowość, że nie może argumentować inaczej, niezależnie od dowodów. Z mojego, co prawda, anegdotycznego doświadczenia, wynika, że ​​zdecydowanie najczęstszym zastosowaniem ad hominem przez znachorów i pseudonaukowców jest to, co kiedyś określiłem jako „gambit farmaceutyczny”. Ideą stojącą za tym gambitem, jeśli chodzi o atakowanie tych z nas, którzy promują medycynę opartą na nauce, jest oskarżanie przeciwnika o bycie „podstępem” dla wielkiej farmy lub twierdzenie, że mamy konflikt interesów tak rażący, że „oczywiście Powiedz to.” W większości przypadków straszykiem jest duża apteka, w której kieszeniach my, blogerzy SBM, powinniśmy bezpiecznie (i z zyskiem) kryć się, blogując w naszej bieliźnie za duże pieniądze i wykonując rozkazy naszych rzekomych płatników, atakując wszystko, co nawet powiew bycia „alternatywą” lub „kwestionowania” bezpieczeństwa i/lub skuteczności szczepionek.

Chociaż zdaję sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak kampania „astroturfów”, w ogromnej większości przypadków gambit farmaceutyczny jest niczym innym jak wariantem błędu ad hominem, znanym jako zatruwanie studni. Zdaję sobie również sprawę, że znaczenie mają konflikty interesów (COI), zwłaszcza nieujawnione COI. Rzeczywiście, napisałem dość długi post (wiem, wiem, czy piszę inną długość posta?) około 8 miesięcy temu, przedstawiając moje poglądy na temat COI w medycynie opartej na nauce. Krótka wersja jest taka, że ​​wszyscy mamy jakiegoś rodzaju COI, czy to finansowe, oparte na przekonaniach, czy emocjonalne, a więcej ujawnień jest zwykle lepsze, aby czytelnik mógł sam decydować. Jeśli chodzi o COI związane z dużą farmacją lub finansami, myślę, że Mark Crislip całkiem dobrze ujął to w swoim najnowszym Quackcast, kiedy powiedział, że jeśli badanie jest finansowane przez wielką farmę, zmniejsza siłę dowodów w jego umyśle o zestaw ilość. Jednak dowody są dowodami i chociaż uzasadnione jest zwiększanie poziomu sceptycyzmu, jeśli istnieje poważny COI z udziałem autorów, czy to big pharma, czy w inny sposób, nie jest uzasadnione używanie tego COI jako jedynego powodu odrzucenia jego ustalenia z ręki. To tylko leniwy intelektualnie pretekst do odrzucenia badania, nic więcej. Rzeczywiście, jedną z widocznych różnic między naukowcem a pseudonaukowcem lub znachorem jest to, że ogólnie naukowcy rozumieją to i mają trudności z przypisaniem odpowiedniego stopnia sceptycyzmu z powodu COI podczas analizowania badań naukowych, podczas gdy znachorzy i pseudonaukowcy tego nie robią. O wiele łatwiej jest im po prostu włożyć palce do uszu i krzyczeć „Konflikt interesów! Konflikt interesów!” a następnie użyj tego, aby całkowicie odrzucić argument przeciwnika. Jest prosty, schludny i nie wymaga całego tego paskudnego myślenia i ważenia dowodów..Tak, szarlatanowie, maniacy i pseudonaukowcy naprawdę lubią ich ataki ad hominem w stylu „zatruwania studni”. Tak bardzo polegają na takich atakach, że kiedy nie mogą znaleźć prawdziwego COI do użycia, nadużycia i przesady, wymyślą go, stąd gambit podarunków farmaceutycznych. Z pewnością wielokrotnie na mnie próbowali.

Sell Your House Today With Ultra Home Buyers

Fill out a form or give us a call! We have experts waiting to process your information and give you an IMMEDIATE cash offer. Don’t miss this opportunity to get the most money for your house!

Get Your Cash Offer Today